Blog > Komentarze do wpisu

Pękło i jest bałagan!

Miałam tyle notek w głowie, ale nie mogłam zacząć bez napisania tej poprzedniej.

Dlaczego? Nie wiem!

Dzisiaj czułam wiosnę w powietrzu. Mimo silnego wiatru, który wszystko psuł, czułam zapach świeżej ziemi...

A potem, już z okna, pędzące chmury. Piękny odcień niebieskiego.

Narozrabiałam. I to bardzo. I jeszcze od Ślubnego prezent dostałam. A powinnam dostać karę i pachem na dupę. I to gołą. Kochany jest ten mój Ślubny. Tylko ja chyba nie potrafię tego docenić.

Straty, myślę, są nieodwracalne. Niektórych słów nie da się cofnąć. Zresztą ja nawet nie chcę. Boję się, że jak porozmawiam na spokojnie, jak przeproszę i wyjaśnię, to znowu to wróci. A to mnie zabija. Pewnie za jakiś czas dojrzeję do pewnych kroków. Może będzie za późno, może jeszcze da się coś z tego wykrzesać?

Wczoraj poodłączałam telefony, komputery i inne badziewia technologiczne. Nie miałam ochoty z nikim gadać. Tv mi też nie działało, bo w nerwach powyciągałam jakoweś kable, a że głąb jestem, to nawet nie próbowałam. Tym sposobem dziecki były bez bajek, bez kompa i bez dostępu do rozmowy z Babcią.

Ryczałam i czytałam. Czytałam i ryczałam.

Przyglądałam się. Wiecie, moi chłopcy są zajebistymi dzieciakami. Potrafią się zająć sobą, wymyślają zabawy, na które nawet bym nie wpadła, uzupełniają się, choć Terrorist dominuje. Miszelin się temu poddaje. I tak czuje się zaszczycony, że został zaproszony do zabawy i zyskał w oczach brata. Ale jak mu bardzo nie pasuje, to potrafi się postawić i .... co najdziwniejsze .... wtedy Terrorist nagina się pod niego.

Uśmiechnięte, szczęśliwe chłopaki. A ja to chyba niszczę. No bo jak matka nieszczęśliwa, to ponoć nie wychowa szczęśliwych latorośli.

Coś się ze mną dzieje. Złego. Coś we mnie pękło. Nie pozbieram się raczej sama.

Gdzie jest ta dziewczyna, dla której nie było kiedyś rzeczy niemożliwych? Która szła naprzód nawet jak drogi nie było? Która potrafiła zjednać sobie prawie każdego, a już na pewno każdego, na którym jej zależało? Która w Stanach była gotowa mieszkać pod gołym niebem, bo biuro podróży ją wychujało i uważała po cichu, że to będzie jedna z zajebistych przygód? Gdzie jest ta dziewczyna, która potrafiła tupnąć nogą jak jej coś nie pasowało?

Gdzie jest ta dziewczyna, która patrzyła na mnie z lustra????? Nie widzę jej....

 

Może truskawki pomogą????????????????, choć sama w to nie wierzę!!!!!!!!!!

czwartek, 23 lutego 2012, ankins13

Komentarze
Gość: Awaria, 078088235109.swiecie.vectranet.pl
2012/02/24 14:42:58
jak tu jasno...jak ładnie.
pozamiatane, bym powiedziała.

wiosna za oknem się robi. może to znak jakiś?
jak się wszystko tak zbiegło.
początek.
cudownie.
trzymam kciuki, małpo jedna. nie masz pojęcia :))
-
Gość: Awaria, 078088235109.swiecie.vectranet.pl
2012/02/24 14:45:02
acha,
a żeby po gołej dupie pasem dostać, to sobie trzeba zasłużyć inaczej trochę, zboku jeden.
a dziecki faktycznie masz przezajebiste. Ślubnego też. i weź sobie albo nowe lustro kup, albo obecne porządnie wyszoruj.
co za baba...
-
Gość: Awaria, 078088235109.swiecie.vectranet.pl
2012/02/24 20:16:23
kuuuuurde.ja też chcę taki jaksny szablon!! buuu
-
Gość: ankins13, daz157.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/24 20:28:28
hahahhaha... a ja Ci zazdrościłam poprzedniego :)